Historia lampy wiszącej

 

Można powiedzieć, że jest to historia stara jak świat. Już w jaskiniach ludzie potrzebowali oświetlenia i wieszali na ścianach pochodnie aby odstraszyć zwierzęta i móc pracować po zmroku. Czy można zatem powiedzieć, że pochodnia to pierwsza lampa wisząca? W pewnym sensie tak, jednak bardziej na to miano zasługują zawieszane nad stołami starożytne kandelabry, w których umieszczano świece lub kaganki nasączone tłuszczem i w ten sposób uzyskiwano w miarę trwały efekt. Wspaniałe żyrandole z epoki średniowiecznej to już dość zaawansowane przykłady rzemieślniczej sztuki związanej z oświetleniem. Jednak dopiero renesans i jeszcze bardziej barok dał pole do popisu i w tej epoce powstawały prawdziwe arcydzieła, które do dziś są inspiracją dla twórców współczesnych modeli lampy wiszącej. Kolejny przełom nastąpił wraz z wynalezieniem żarówki, która zrewolucjonizowała cały przemysł oświetleniowy. Przed producentami i projektantami otworzyły się całkiem nowe możliwości, gdyż nie było już ryzyka podpalenia i można było popuścić wodze wyobraźni przy projektowaniu. W dwudziestym wieku lampa wisząca ewoluowała od tradycyjnych, prostych żyrandoli, poprzez kunsztowne cacka ociekające szkłem i przepychem aż do prostych, industrialnych modeli, ascetycznie traktujących swoich klientów. Natomiast wiek dwudziesty pierwszy to wiek wolności i eklektyzmu. W modelach, które można obejrzeć w homekoncept.shop/produkty/oswietlenie/lampy-wiszace.html wyraźnie widać, że nowoczesna lampa wisząca to efekt wyobraźni, która nie ma granic. Widać tu wpływ rożnych stylów, ale rzuca się też w oczy jedna charakterystyczna cecha : współczesne modele są dopracowane w najmniejszym szczególe, doskonale wykonane i bardzo eleganckie niezależnie od tego czy są proste, czy skomplikowane. Wspaniałe efekty uzyskiwane są dzięki łączeniu rożnych elementów wiszących na różnej wysokości lub podświetlonych innymi kolorami. Lampa dwudziestego pierwszego wieku może zajmować dużą przestrzeń na kilku płaszczyznach nie sprawiając wrażenia ciężkości.