W kwietniu 2025 roku administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła nałożenie wyjątkowo wysokich ceł antydumpingowych i antysubsydyjnych na import paneli słonecznych oraz ogniw fotowoltaicznych z czterech krajów Azji Południowo-Wschodniej: Kambodży, Wietnamu, Malezji i Tajlandii. Decyzja ta jest efektem rocznego śledztwa, które wykazało, że chińskie firmy, korzystając z rządowych subsydiów, eksportowały produkty po cenach dumpingowych, co szkodziło amerykańskim producentom.
Nowe taryfy są bezprecedensowe. Najwyższe cła, sięgające aż 3521%, nałożono na firmy z Kambodży, które odmówiły współpracy podczas śledztwa. Chińskie przedsiębiorstwa, takie jak Trina Solar i Jinko Solar, produkujące odpowiednio w Tajlandii i Malezji, zostały obciążone cłami w wysokości odpowiednio 375% i 41% . Średnie stawki ceł dla poszczególnych krajów również są wysokie: dla Kambodży wynoszą 651,65%, dla Tajlandii 34,41%, a dla Wietnamu i Malezji odpowiednio 125,91% i 38,38%.
Reakcje rynku i skutki dla USA
Decyzja spotkała się z mieszanymi reakcjami. Amerykańscy producenci, tacy jak First Solar i Hanwha Qcells, odnotowali wzrost wartości akcji, co świadczy o pozytywnym odbiorze wśród inwestorów . Jednakże deweloperzy projektów OZE wyrażają obawy dotyczące wzrostu kosztów i potencjalnych opóźnień w realizacji inwestycji. Eksperci przewidują, że ceny modułów PV w USA mogą wzrosnąć o 0,10–0,15 USD za wat, co może wpłynąć na opłacalność nowych projektów.
W odpowiedzi na cła, chińskie firmy zaczęły przenosić produkcję do krajów nieobjętych taryfami, takich jak Indonezja i Laos. W ciągu kilku miesięcy udział tych krajów w imporcie paneli do USA wzrósł z poniżej 1% do 29%.
Wpływ na globalny rynek fotowoltaiki
Nałożenie ceł przez USA może mieć dalekosiężne konsekwencje dla globalnego rynku OZE. Europa, w obliczu nadpodaży tanich chińskich paneli, stoi przed dylematem: czy chronić lokalnych producentów poprzez podobne środki, czy kontynuować transformację energetyczną opartą na tańszym imporcie. W Polsce, gdzie większość komponentów PV pochodzi z Azji, decyzje USA mogą wpłynąć na ceny i dostępność paneli, co z kolei może zahamować rozwój sektora OZE.
Nałożenie rekordowych ceł przez USA na azjatycką fotowoltaikę to znaczący krok w kierunku ochrony krajowego przemysłu, ale jednocześnie wyzwanie dla globalnej transformacji energetycznej. Wzrost kosztów, potencjalne opóźnienia w realizacji projektów oraz zmiany w łańcuchach dostaw mogą wpłynąć na tempo rozwoju OZE na świecie. Dla Europy i Polski to sygnał do przemyślenia strategii w zakresie importu i wsparcia lokalnej produkcji komponentów fotowoltaicznych.
